Ależ ten czas zasuwa! Wydawało mi się, że dopiero co pisałam, a tu już dobrych parę dni minęło 🙃 czas nadrobić zaległości 😃

Zacznę od ostatniej niedzieli, która była pierwszą niedzielą tego roku. Część dnia spędziliśmy na łódce, tylko tym razem popłynęliśmy rzeką przez miasto Tampa 😍 ale było pięknie! Odkrywaliśmy na nowo miejsca, które znamy z perspektywy lądu i wszyscy bez wyjątku niesamowicie odpoczęliśmy. Łodzią dopłynęliśmy do centrum, skąd zabytkowym tramwajem dojechaliśmy do historycznej części miasta- Ybor City, która od 1880 roku służyła jako industrialna dzielnica Tampy z licznymi fabrykami (głównie produkowano tu cygara). Teraz jest to miejsce spotkań, z mnóstwem knajpek i restauracji oraz sklepów, choć w mniejszej ilości niż gastronomii. Ludzie siedzący w ogródkach knajpianych często palą tu cygara i ich aromat czuć na każdym kroku. Niektórzy to lubią, innym przeszkadza, jednak akurat ten zapach historycznie nierozerwalnie łączy się z Ybor City i idealnie oddaje klimat tego miejsca.

W poniedziałek przyszedł w końcu czas na odwiedzenie muzeum lotnictwa w Lakeland 😃 czekaliśmy na ten dzień i bardzo cieszę się, że mogliśmy tam wrócić. Niesamowite jest to, że Wojtek i Franek zapamiętali wyjątkowo dużo szczegółów z ostatniego razu- dwa lata temu 🥰

Kolejne dwa dni nie były wyjazdowe. Franek do południa każdego dnia nadrabiał szkolne zadania, potem spacerki po okolicy, wyjścia na plac zabaw i szaleństwa w ogrodzie 🥰 jedynym nieco dalszym wyjazdem był nasz wypad do Letuce Park, gdzie chodząc po kładkach wśród podmokłych lasów i zbiorników wodnych można podziwiać piękno tutejszej przyrody. Udało nam się zobaczyć dwa młode aligatory 🐊, ale na szczęście węże się nie pokazały- nie jestem fanką 🙃🐍 było natomiast całe mnóstwo ślicznych i puszystych wiewiórek 😉

Dodaj komentarz