W czwartek wybraliśmy się do Safety Harbor. Przespacerowaliśmy się po miasteczku i molo, a przy okazji mogliśmy podziwiać start rakiety Falcon 9, która wystartowała w czwartek z NASA (około 300 km od nas). Dzieci były zachwycone, bo pomimo słonecznego dnia widać było wyraźnie smugę dymu i jęzor ognia ciągnący się za rakietą 😃 W piątek Sebastian wrócił do Polski i w związku z tym sporą część dnia spędziliśmy w drodze do i z wypożyczalni samochodów, gdzie musieliśmy dokonać kilku zmian w naszej flocie. Potem Sebastian pojechał na samolot do Miami, a mu wróciliśmy do naszej rodziny na piątkowe popołudnie. Sobota upłynęła nam spokojnie, zabrałam dzieci na plac zabaw przed obiadem, a popołudniu wybraliśmy się całą rodziną posiedzieć trochę na plaży Fred Howard i podziwiać zachód słońca. Wszystkie nasze dzieci bardzo się cieszą z wyjazdów na plażę i szaleją w piasku i wodzie do upadłego 🥰 zawsze zabieramy też ze sobą jakieś pyszności, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność takich eskapad. Nie inaczej było dziś, bo korzystając z pięknej pogody pojechaliśmy na Honeymoon Island. A wieczorem urządziliśmy małe świętowanie 6. rocznicy ślubu Natalki i Piotrka, która właśnie dziś przypadała ❤️
















